Strona 1 z 1

Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 16 wrz 2025, 15:02
autor: silje
Obrazek

Bryza

Wiek: ur. 10.05.2024 r.
Płeć: samiczka
Numer adopcyjny: 6223
Lokalizacja: Sztum, woj. pomorskie
Kontakt: silje_xx@wp.pl
Stan adopcji: wstrzymana
Informacje dot. adopcji: do samiczki, samiczek lub do kastrata

Historia zwierzęcia, przebyte choroby: wróciła z adopcji po śmierci towarzysza. Do adopcji wyłącznie do osób odpowiedzialnych i doświadczonych, które zapewnią jej dom na stałe a nie wypożyczą na dożycie dla swojej świnki.

Uwaga! Jako Dom Tymczasowy – czyli osoba najlepiej znająca poniższą świnkę, jej charakter, zwyczaje, potrzeby – zastrzegam sobie prawo do wyboru przyszłego domu. Świnka szuka dobrego, odpowiedzialnego domu z klatką min. 120/60 cm (im większa tym lepiej) + częste zabezpieczone wybiegi, karmę wysokiej jakości (w tym przypadku Cavia Complete lub inna polecana grainless), sianko, ziółka dla świnek morskich. Odpowiednią opiekę weterynaryjną u specjalisty polecanego przez SPŚM.

Adopcja na zasadach Stowarzyszenia - obowiązuje wizyta przedadopcyjna i podpisanie Umowy Adopcyjnej.
https://swinkimorskie.eu/wp-content/upl ... a-2024.pdf
Obrazek

Obrazek


Obrazek
fot. robocza

Obrazek

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 17 wrz 2025, 21:21
autor: martuś
Koleżanka mojej Plamki z tego samego odbioru... :( Jeśli ma taki sam charakter jak Plamka to zmiana domu jest dla niej ciężkim przeżyciem :sadness:
Mam nadzieję, że trafi w końcu do kogoś kto ją pokocha i gdzie spokojnie będzie mogła dożyć starości :fingerscrossed:

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 30 wrz 2025, 12:01
autor: silje
Póki co Bryzka nadal wstrzymana. Nie przyjechała do mnie całkiem zdrowa, bo na końcówce leczenia zapalenia górnych dróg oddechowych (leczonym najpierw Verafloksem a po wyniku wymazu- Bactrimem). Miała też problemy z układem moczowym, a konkretnie piszczała przy sikaniu. Na USG wyszedł wtedy osad mineralny w miedniczce lewej nerki i rogu pęcherza- dostaje Debelizynę długofalowo. Do tego Pyralgina, Bioprotect na wzdęcia i Hepatoforce na wątróbkę przez 3 tygodnie.
Wg zaleceń poprzedniego lekarza- wczoraj Bryza była na kontrolnym USG. W stosunku do poprzedniego badania poprawił się stan wątroby i przewodu pokarmowego, ale nadal utrzymuje się nieznaczny osad w lewej nerce i pęcherzu (kamieni nie ma).
Tak, że dietka niskowapniowa, obserwacja i kontrolne USG za jakiś czas.
Myślę, że póki co adopcja jest możliwa, ale tylko do doświadczonego i świadomego domu.
A co będzie dalej- życie pokaże.

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 13 paź 2025, 20:35
autor: mala-mi82
Ależ piękna rudowłosa dziewczyna.

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 14 paź 2025, 9:31
autor: Agata
To prawda. Śliczna jest :love:

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 29 gru 2025, 11:04
autor: Dzima
Śliczna :love:
Siedzi sama? :roll:

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 08 sty 2026, 0:48
autor: silje
Dzima pisze: 29 gru 2025, 11:04 Śliczna :love:
Siedzi sama? :roll:
Sorki, dopiero dojrzałam Twojego posta.

Tak, niestety siedzi sama.. Próbowałam połączyć ją z Zoe i moją Lotką, ale niestety za bardzo rozrabiała i ze wzgl. na sercową Zoe- odpuściłam.
Póki co będzie miała kontrolne USG 23.01, a potem... zobaczymy.

Może chcesz? :szczerbaty:

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 24 sty 2026, 0:00
autor: silje
Dziś Bryzka miała kolejne, kontrolne USG i niestety piasek w pęcherzu i lewej nerce jest nadal. Mało tego: cyst co prawda nie ma, ale za to ma powiększony trzon macicy a to jest wskazaniem do kastracji (ryzyko rozwoju ropomacicza). Będziemy się umawiać na zabieg w niedługim czasie.

Re: Bryza - wróciła z adopcji... [wstrzymana, Sztum]

: 10 lut 2026, 12:50
autor: silje
Wczoraj Bryza przeszła zabieg kastracji. Czuje się dobrze, ale trochę mnie martwi, że nie je. Nawet rzymska leży nietknięta. Podkarmiłam trochę ratunkową, może "zassie".
Naprawdę charakterek ma ta prośka, bo nawet u weta przy badaniu musiała ogruchać wszystkie jej zdaniem obce dźwięki :)
Dziś na rękach w kocyku, po jedzeniu, pięknie sobie leżała i pozwalała się miziać po nosku. Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. Może po zabiegu jej temperament troszkę się utemperuje i będzie ją łatwiej połączyć z innymi świnkami. Już naprawdę za długo jest sama.
Ewentualny przyszły domek musi mieć świadomość, że Bryza ma piasek w pęcherzu i wymaga przewlekłego podawania leków i monitorowania sytuacji w pęcherzu (USG). Jest to oczywiście do ogarnięcia dla kogoś, kto w świnkach jest choć w średnim stopniu zaawansowany.
Póki co- dochodzimy do siebie. Oby szybko.