Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]

Świnki, które biorą udział w programie "wirtualnych adopcji"

Moderator: silje

ElenBasima
Posty: 120
Rejestracja: 17 gru 2023, 14:04
Miejscowość: Czarne Błoto
Kontakt:

Re: Criollo - sercowy kastrat [WA, Toruń]

Post autor: ElenBasima »

Co nowego u Criollo? 🤔

A dzieje się! U niego zawsze coś się dzieje, na szczęście zazwyczaj coś dobrego. Tak więc spieszę z aktualizacją!

Criollo przez długi czas żył w dużym stadzie, otoczony licznymi żonami. Niestety, wiek i choroby sprawiły, że ostatecznie został tylko z jedną żoną - Daisy. A jakby tego było mało, u Daisy wykryto nieoperacyjnego raka trzustki.

Nie chciałam dopuścić do sytuacji, w której Criollo zostanie sam. Dlatego postanowiłam znaleźć mu nową, piękną i młodą żonę. Bo przecież taki przystojniak nie może narzekać na brak kobiecego towarzystwa! 😉

I tak na początku października przyjechała do nas Dracena.

Dracena miała opinię świnki dominującej, która potrafi być natarczywa wobec innych świnek. Z tego powodu od dłuższego czasu mieszkała sama. Postanowiliśmy jednak przyjąć ją pod swój dach, choć od początku było wiadomo, że łączenie może nie należeć do najłatwiejszych.

A na dokładkę Daisy to konkretna świnka! 😂

No i cóż… Criollo, jak na prawdziwego pantoflarza przystało, uznał, że nie będzie się wtrącał w kobiece sprawy. Wycofał się w drugi róg klatki i pozwolił paniom samodzielnie omówić wszystkie kwestie związane z hierarchią.

Dopiero kiedy sytuacja została wyjaśniona, a emocje opadły, nasz bohater zdecydował się opuścić bezpieczny kącik.

Całe 15 minut! Tyle Criollo spędził w rogu klatki, czekając, aż kobiety dojdą do porozumienia. Na szczęście samo łączenie przebiegło szybko i było mało intensywne.

A co najważniejsze? Przy młodej Dracenie Criollo odzyskał werwę! Nasz długowłosy amant znów tańczy rumbę, i to z podwójnym zapałem!

Wygląda na to, że młoda żona zdecydowanie mu służy. A ja? Ja cieszę się, że Criollo znów ma towarzystwo i powód do radosnego świnkowania.
ElenBasima
ODPOWIEDZ