Puckowe futerka- Diablik i Bambolina oraz Sabina - suczka

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
pucka69
Wiceprezes ds. finansowych
Posty: 13549
Rejestracja: 07 lip 2013, 18:40
Miejscowość: Warszawa - Ursynów
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Kontakt:

Re: Puckowe futerka-Gluś, Cezarek i Diablik plus Ryszard pie

Post autor: pucka69 »

Czyli tych Fb - owych nie widzisz
Obrazek
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23260
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: Puckowe futerka-Gluś, Cezarek i Diablik plus Ryszard pie

Post autor: porcella »

Może tak być...
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
Awatar użytkownika
pucka69
Wiceprezes ds. finansowych
Posty: 13549
Rejestracja: 07 lip 2013, 18:40
Miejscowość: Warszawa - Ursynów
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Kontakt:

Re: Puckowe futerka-Gluś, Cezarek i Diablik plus Ryszard pie

Post autor: pucka69 »

Umarł Gluś. Wczoraj miał korektę zębów. Było ok. Wieczorem źle się poczuł, nie chciał jeść, ciężko oddychał, był zimny. Przełożyłam go do małej klatki, schował się pod siano i polary. Rano byliśmy w Medicavet Przychodnia Weterynaryjna. Podobno zdążył jeszcze zjeść, ugryźć panią technik (pani Iwonko, przepraszamy, on na pewno nie chciał :sadness: ) i nagle przewrócił się i umarł.
Biorąc pod uwagę skąd pochodził (Głogów, dwieście koszatniczek z jednej pary) to i tak żył sobie długo, bo ok. 7 lat. No cóż, do zobaczenia kiedyś.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zwierzur
Posty: 3939
Rejestracja: 24 sie 2016, 21:59
Miejscowość: Warszawa
Kontakt:

Re: Puckowe futerka-Gluś, Cezarek i Diablik plus Ryszard pie

Post autor: zwierzur »

Przykro mi, Pucuniu. :pocieszacz: Dla Glusia :candle:
Dobre chwile są jak wisienki na torcie...
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15305
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Puckowe futerka-Gluś, Cezarek i Diablik plus Ryszard pie

Post autor: sosnowa »

:candle:
szkoda chłopa
Awatar użytkownika
pucka69
Wiceprezes ds. finansowych
Posty: 13549
Rejestracja: 07 lip 2013, 18:40
Miejscowość: Warszawa - Ursynów
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Kontakt:

Re: Puckowe futerka- Diablik i Bambolina oraz Sabina - suczka

Post autor: pucka69 »

Od ostatniego wpisu minęło prawie trzy i pół roku, jakoś tak jakby mrugnąć okiem. W tym czasie zmarł mój nie-mąż, Maciek, moja Mama i kilka zwierząt.

Jakoś na początku 2025 roku Cezarka pewnego dnia znalazłam pokrwawionego na dnie woliery, wet stwierdził zapalenie ucha, a dodatkowo miał jakąś straszną ranę na brzuszku, w sumie nie wiem skąd. Rana po dwóch dniach zaczęła się babrać i niestety musiałam go uśpić.
A potem, całkiem nagle trafiła do mnie kosza, od koleżanki, która pracuje w szkole. Jakaś znajoma nauczycielka skądś ją przyniosła, bo już jej nie chccieli. Kosza (na 100% samczyk :102: ) okazał się dziewczynką, którą nazwałam Bamboliną. Miałam nadzieję ją wyadoptować ale jakoś się przywiązałam do niej, była bardzo proludzka i przytulaśna i jakos tak wyszło że wykastrowałam Diablika i Bambolina została

A potem umarł pies Ryszard (17.03.25), nagle. Jeszcze o 13.00 byliśmy na spacerze i po powrocie do domu zaczął się pokładać. Poszliśmy biegiem do Lecznicy Teodor gdzie prawie zemdlał, dr Justyna zrobiła wszystkie możliwe badania, ściągnęła mu płyn który zgromadził się wokół serca i oddała go do domu mówiąc że jak sie nie polepszy to rozważałaby eutanazję. Do domu niosłam go na rękach. W domu niestety nie polepszyło się, pies tylko leżał, nie jadł, nie pił, nie chciał sikać, nie reagował, czasem wył. Po północy pojechałam go uśpić do całodobowej lecznicy. Na usg wyszedł gromadzący się znowu płyn wokół seca i tak pożegnałam Ryszarda. Miał ok. 17 lat, u mnie - 15.
A pod koniec września 2026 przyjechała suczka, którą nazwałam Sabinką.
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Uratowane”