Puchate Siły - Tormund zupełnie sam

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15314
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: sosnowa »

Wczoraj było bardzo źle, wzdęcia mega nie chciały za nic przejść. Dr Judyta też zaniepokojona. Dawałam bobotic w baardzo dużej dawce bardzo często i pomogło w końcu. Obie dostały nystatynę na dwa tygodnie, bo młoda też pewnie już zakandydozowana dla towarzystwa.
Dziś od rana też nie bardzo, może ta nystatyna pomoże w końcu.
Biedna ta Turbunia.
Tak wie, że jej pomożemy, że na rękach się wtula i pozwala masować ten biedny bebech. Wczoraj całe popołudnie przechodziła z Dużego do Dużej, tż ją jak niemowlaka traktował.
Awatar użytkownika
joanna ch
Posty: 5254
Rejestracja: 24 cze 2014, 16:55
Miejscowość: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: joanna ch »

Trzymam kciuki za ten biedny brzuszek...
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23305
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: porcella »

Pontus wyleczył się nystatyną... :fingerscrossed:
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15314
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: sosnowa »

Jest lepiej, wdęcia mniejsze. Ufff.Natomiast w czwartek, czyli dzień po tym, jak dr Judyta oglądała zęby Tturbulencji i mówiła, że jest ok wszystko, podaje leki, paczę i co widzę? górny lewy siekacz złamany w połowie :glowawmur:
W przyszłym tygodniu jadę z babami na kontrolę i badania,oj będzie się działo, ale może się cos okaże.
Grawisiny kuper już na wystawę kuprów.
sempreverde

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: sempreverde »

Uuuu kandydoza :pocieszacz:

sosnowa - jak któraś będzie mieć takie megawzdęcie, to połóż ją brzuszkiem na cieplutkim termoforze i delikatnie masuj. Będzie się darła, bo będziesz naciskać obolały brzuszek, ale pół godziny takiego masażu (tylko delikatnie!) potrafi czynić cuda.
Awatar użytkownika
kimera
Moderator globalny
Posty: 3173
Rejestracja: 07 lip 2013, 20:54
Miejscowość: Łódź
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: kimera »

Jeśli masz jakieś urządzenie wibrujące, też nadaje się świetnie do masażu brzuszka. Masaż robi się tak, żeby kierować gazy w stronę "wyjścia" :).
Awatar użytkownika
pour
Posty: 393
Rejestracja: 18 lip 2013, 20:47
Miejscowość: Glasgow
Lokalizacja: Szkocja
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: pour »

Czy kandydoza ma lepsze warunki rozwoju po dlugiej antybiotykoterapii? Mi sie wydaje , ze skoro po lekach dostaje sie grzyba to zapewne tak. Co myslicie?
Zaloze sie, ze Szczota tez ma kandydoze ale mimo ze kilkakrotnie mowilam o wzdeciach, miekkich kupach i smrodku to wet ignoruje.
Awatar użytkownika
kimera
Moderator globalny
Posty: 3173
Rejestracja: 07 lip 2013, 20:54
Miejscowość: Łódź
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: kimera »

Oczywiście, że tak. Kandydoza to nic innego, jak grzybica, tzn. drożdżyca. Dostaje się jej przede wszystkim po antybiotykach.
Jeśli stan jest lekki, wystarczą probiotyki, jeśli cięższy, to przydałaby się już nystatyna.
martuś
Posty: 10252
Rejestracja: 08 lip 2013, 12:25
Miejscowość: Złocieniec
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: martuś »

Biedna Turbulcia :pocieszacz: Co ona by zrobiła bez Was? :sadness: Grawisia ma teraz tyłeczek jak u rozetki :102:
Dużo zdrówka dla obu panienek :buzki:
Obrazek
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15314
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Turbulencja i Grawitacja Puchate Siły Przyrody

Post autor: sosnowa »

Bardzo dziękuję za wsparcie i rady.
Pamiętam, jak rok temu Grawiśka się zatkała i wzdęła na widok Turbulencji wjeżdżającej do JEJ pokoju w JEJ starej klatce, Porcella mi uświadomiła konieczność masażu. Masujemy więc bebech trzymając puchatą na kolanach lub przy szyi, początkowo po prostu trzymam ja za oba boczki, żeby się ociepliła i wyluzowała, a potem delikatnie głaszczę z jednej strony trzymając drugą. Po pewnych czasie słychać BULGOT i czuje się jak gazy jadą we właściwym kierunku. Ona wtedy często aż jęczy, bidula. Potem jak wreszcie ładunek znajduje ujście, to siła wybuchu jest odczuwalna palpacyjnie, jeśli się ma w okolicy rękę :D Co ciekawe, nie śmierdzi, nad czym nie ubolewam. Fajny pomysł z termoforkiem, nawet mam, w przeciwieństwie do urządzenia wibrującego :rotfl: :laugh:
Zastanawia mnie, skąd ta kandydoza, bo ona ostatnio nie brała chyba antybiotyku? Zaraz poczytam i sobie przypomnę, ale był chyba tylko bactrim i to dawno. I to w dodatku po diecie? A może jednak przez dietę?
Bardzo mnie też martwi ta łamliwość siekaczy, wznowiłam strong and bones, może to będzie trzeba pobrać przez całe dwa miesiące?
ODPOWIEDZ