Data ostatniej aktualizacji: 29.07.2010r. flaga_polski flaga_angielska
maja

Wczoraj się działo!

     Wczoraj się działo! Ciekawy dzień jak żaden inny. Najpierw niezwykłym było to, że sługa szybko wstał. Dostałam jeść, klatusię otworzył i sobie poszedł. Potem wrócił i posprzątał mieszkanie Przemowi, potem Moni i Kamie. Zapachniało świeżym siankiem. Poczułam się oburzona. Uczta beze mnie?! Wszyscy się sianem pewnie opychają ile wlezie, a ja tu pod szafą siedzę, bo mnie nie zaprosili?! Niedoczekanie Wasze!
      Królewskim i dostojnym krokiem, ale i szybkim wybiegłam z pod szafy i wprosiłam się na ucztę. Mniam, świeże sianko rządzi! Zaczęłam pakować do paszczy ile wlezie. Nagle zrozumiałam co zrobiłam źle. Królewnie nie przystoi jeść z worka i to jeszcze na uczcie! Wreszcie się opanowałam i zrozumiałam, jak haniebny czyn popełniłam. Mam sianko w paśniku, a jem z worka. Oburzajace. Speszona pobiegłam pod szafę. Planowałam przeczekać wyśmianie w moim zacisznym kąciku.
      Zostałam tam do pory obiadowej. Ale na długiej liście moich wielu zalet Matka Natura zapomniała dopisać wytrwałości i się przełamałam. Jak mała idiotka z wesołym kwikiem pobiegłam do piski przed klatką, w której były smaczne liście jeżyny. Zjadłam jeden. Mniam, mniam, mniam. . . Cudny smak. Ale nie, sługa posunął się do zdrady. Zabrał mi michę, po chwilce podał z powrotem. Ale podmienił moje smaczne liście. Wrzucił takie z kwasem. Jak ja jej nienawidzę!
      Zaprotestowałam skonsumowania posiłku i poszłam do klatki. Potem było najgorsze. Kolejny przejaw buntu. Sługa mnie złapał i wsadził do klatki. Zabrał mnie w klatusi do innego pokoju. Potem wyszedł. Po chwili wrócił z Monią i Kamą. Ich akwarium stało obok mojej klatki. Potem poddana przyniosła inne chomiki.Postawiła ich mieszkanka bardzo blisko mnie. Zawsze staliśmy kilka metrów od siebie. Nie wiedziałam co się dzieje.
Copyright © 2008-2010 http://www.swinkimorskie.eu
Webmaster & Design by Gandalf & Karena
statystyka