Data ostatniej aktualizacji: 29.07.2010r. flaga_polski flaga_angielska
maja

Różne różnorodności z mojego życia

     Wczoraj był dzionek nieprzeciętny. Poddana nr 3 posprzątała mi klateczkę. Dostałam nową ściółkę, wytrzepany sługa nr. 1, wszystko czyściutkie, lśniące itp. Czułam się jakby to nie była moja klatusia.
     Ale jeszcze przed sprzątaniem sługa mnie wyniósł na dwór. Byłam tam momencik, bo zaczęło wiać i padać. Ale było fajnie, poznałam tyle odgłosów, zapachów, zobaczyłam rzeczy jakich nie widziałam. Dzisiaj też chciałam na dwór, ale jak usłyszałam, że Łaciatek jest, to mi się serdecznie odechciało. Królewnie Maji nie przystoi zadawać się z istotami o niższym ilorazie inteligencji! Koty - a fe! Jakbym go miała wśród sługów to moje wojska byłyby niezwyciężone. Cóż. . . pomarzyć zawsze można. Ale dla królewny Maji nie ma rzeczy niemożliwych. Może kiedyś, zobaczymy co czas pokaże.
     No to teraz muszę się przyznać, że zachwiała się moja pozycja społeczna. Wczoraj znowu był bunt wśród poddanych. Sługa nr 3 złapał mnie i wsadził do pysia strzykawę. Ja jestem twardą królową i nie dałam się. Gryzłam, próbowałam uciec, ale nic z tego nie wyszło. Znowu kwas. Boje się, że może być tam trucizna działająca po czasie. Baaardzo się boję. Po podaniu trutki przyszedł czas na pozorną odtrutkę, czyli mizianie. A ja nie wytrzymałam i...zrobiłam siusiu. Pierwszy raz koło sługi. Pomyślałam, no to teraz już o tronie mogę zapomnieć. To nie przystoi królowej załatwiać swoich potrzeb koło służby, eee... jeszcze sobie ktoś pomyśli, że jestem samczykiem i teren znaczę. Ale sługa mnie postawił na podłogę, wytarł moje znaki rozpoznawcze i wyszedł z pokoju.
     Wczoraj na obiadek dostałam jabłko, a na kolacyjkę pomidorka. Na śniadanko oczywiście - tradycyjnie karmę.
     Sługa mi dziś powiedział, że zapozna mnie z kumplem. Jest to królik, samczyk, ma na imię Króliś. Podobno jest ode mnie wyższy, ale ja im nie wierzę! No dobra,może i wyższy na ciele, ale nie na umyśle. To z pewnością. No i w sensie wyższości społecznej, bo to JA tym domem żądze. Może będę miała konkurenta, on tak jak ja nie da sobie w kaszę dmuchać. Raz ugryzł mojego sługę, bo on zamiast go wypuścić dawał karmę. Hehehe... charakterny zwierz. Ale należała się człekowi taka kara...Dobrze mu tak.
Copyright © 2008-2010 http://www.swinkimorskie.eu
Webmaster & Design by Gandalf & Karena
statystyka