Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: justynuszek » 21 maja 2018, 20:17

:fingerscrossed:moja maleńka kuleczki, bądź dzielna :(
Obrazek Obrazek
zamówienia kalendarzy i gadżetów SPŚM: zamowienia@swinkimorskie.eu
Awatar użytkownika
justynuszek
 
Posty: 1678
Rejestracja: 07 lip 2013, 16:41
Lokalizacja: Sosnowiec
Miejscowość: Sosnowiec

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: misia1 » 21 maja 2018, 23:23

Moja dziewczynka musi być zdrowa. Nie dopuszczam innej opcji. :fingerscrossed:
misia1
 
Posty: 815
Rejestracja: 15 mar 2015, 19:25
Miejscowość: ożarów mazowiecki

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: sim0r » 17 cze 2018, 8:59

Niestety leczenie Brązki nie pomogło. Jedyne co nam pozostało to obserwować zmiany i zachowanie świnki. Na razie wsio OK, zmiany się nie powiększają. Pozdrawiam.
sim0r
 
Posty: 92
Rejestracja: 16 lis 2015, 9:31
Miejscowość: Katowice

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: misia1 » 17 cze 2018, 13:25

Nie da się operować? Może jest szansa...
misia1
 
Posty: 815
Rejestracja: 15 mar 2015, 19:25
Miejscowość: ożarów mazowiecki

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: sim0r » 17 cze 2018, 18:35

Ma guzy na całym podbrzuszy (min. 5 sztuk). Weterynarz (w sumie 2 ) powiedział , że minimum 3 operacje i raczej tego nie przeżyje. Lepiej obserwować i nie męczyć a jak zacznie ja bolec albo zacznie się męczyć, to się podejmie decyzje ... może 1ego się wytnie, i znowu da jej czasu. Na razie guzki nie rosną ... jest też taka możliwość , że "taka jej uroda" bo badania na raka nie wskazały.
Były robione 2 biopsje , w obu wyszło ,że to nie rak.
sim0r
 
Posty: 92
Rejestracja: 16 lis 2015, 9:31
Miejscowość: Katowice

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: misia1 » 17 cze 2018, 22:42

To jakieś dziwne jest... Nie wykazało że nowotwór to co to może być.... Ona jeszcze młoda a jakiś badziewie dziecinke dopada.
misia1
 
Posty: 815
Rejestracja: 15 mar 2015, 19:25
Miejscowość: ożarów mazowiecki

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: sim0r » 18 cze 2018, 20:00

Może tłuszczaki ... może jakieś inne zaburzenia ... na razie jest OK z nią.
sim0r
 
Posty: 92
Rejestracja: 16 lis 2015, 9:31
Miejscowość: Katowice

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: misia1 » 19 cze 2018, 9:05

Oby to tłuszczaki były bo to się da operować. Moja Misja miała, usunęli i jeszcze 3 lata że mną była.
misia1
 
Posty: 815
Rejestracja: 15 mar 2015, 19:25
Miejscowość: ożarów mazowiecki

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: martuś » 19 cze 2018, 20:06

A dlaczego weterynarz zakłada, że raczej nie przeżyje operacji? :think: Może warto znaleźć dobrego chirurga, wyciąć zmiany i całe wysłać na hispat?
"Tam na dnie został Wasz ślad i moja łza..."
Zuzia, Suzinek, Nala, Tola, Nutka

Obrazek
Awatar użytkownika
martuś
 
Posty: 10121
Rejestracja: 08 lip 2013, 12:25
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Miejscowość: Złocieniec

Re: Uszka rez Helenka rez Brązka rez trzy śliczne panny

Postautor: sim0r » 19 cze 2018, 21:34

Nie wiem dlaczego tak twierdzi Wet - nie znam się na zwierzętach do tego stopnia. Konsultował to z drugim i oboje to samo twierdzili. Guzków jest minimum 5. są porozrzucane co całym podbrzuszu. Jeden jest przy sutku , albo nawet w samym sutku, jeden przy węzłach chłonnych. Lekarstwa nie pomogły, na razie mamy obserwować. Jeżeli będzie działo się coś niepokojącego, zacznie ją coś boleć, zmieni zachowanie albo zmiany zaczną rosnąć, to będziemy myśleli o cięciu. Na razie będziemy jeździli co miesiąc do Weta na przycinanie pazurków, więc będzie pod kontrolą a sam Wet będzie mógł określić czy zmiany się powiększają ( mają świniaka dziennie w rękach ciężko zauważyć zmiany).
Już kiedyś miałem świnkę ... też miała guza ... i zabieg jej nie wyszedł na zdrowie ... mogła jeszcze żyć Bóg wie ile ... a żyła 3 dni.
Dlatego jestem daleki od cięcia małych zwierzątek które maja słabe serducha.

Jak już pisałem. Na razie Brązki nic nie boli, zmiany można "pomacać" i jej to nie przeszkadza. Je,pije , popkornuje i dziennie drze się na mnie o żarcie ... Czyli u niej standard .Jest pod stałą obserwacją i nikt jej krzywdy nie chce zrobić.

W nagrodę za troskę postaram się w tym tygodniu wrzucić kilka fotek ;)
sim0r
 
Posty: 92
Rejestracja: 16 lis 2015, 9:31
Miejscowość: Katowice

PoprzedniaNastępna

Wróć do Uratowane

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości