Świnki nie chcą się nawzajem zaakceptować

Czyli czym Twoja świnka zaskoczyć potrafi
Regulamin działu
1. Przed utworzeniem nowego tematu sprawdź przy pomocy wyszukiwarki czy temat był już poruszany na forum - jeśli temat już istnieje postaraj się kontynuować wątek
2. Określ rzeczowo tytuł nowego wątku - tematy w stylu: "Pomocy !!!", "Mam problem ..." utrudniają innym użytkownikom korzystanie z forum
3. Do bezpośredniego kontaktu z innymi użytkownikami używaj skrzynki prywatnych wiadomości, ewentualnie shotbox'a.

Re: Łaczenie świnek, które nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez Lottie » 21 sty 2010, 21:40

A ma jakieś konkretne objawy chorobowe?

http://www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=11&t=3984&p=95393#p95393
"Szczęście to produkt uboczny starań uczynienia kogoś szczęśliwym."

Obrazek
Avatar użytkownika
Lottie
 
Dołączył(a): 06 cze 2009, 23:01
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Re: Łaczenie świnek, które nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez Hanan2008 » 21 sty 2010, 22:32

:( biedna zuzia
jak jest najeżona to moze faktycznie miec jakies problemy zdrowotne :[ moze problemy gastryczne , w koncu nie widac ich na oko, ciezko tez postawic diagnoze bo malo ktory wet potrafi ocenic stan np watroby czy jelit. no i kolezanek tez nie zarazila , wiec jesli cos jej jest to nie jest to zapewne tego typu choroba (widoczna, pospolita) - mialam dwa podobne przypadki - do dzis nie wiadomo co jest swinkom , a ewidentnie cos im jest ...
ja bym sprobowala podobnie jak seledynek pisala dobrac jej przyjaciolke z tym, ze raczej wybralabym mala albo na pewno ulegla, lagodna aby stala pod nia w hierarchii lub by byly 'na rowni' jak moje. a chuda bedzie skoro jest odpychana od michy - niestety to zle, moga pojawic sie przykladowo zaburzenia w trawieniu, awitaminoza jesli nie moze przyjmowac przez dluzszy czas jedzenia.
Avatar użytkownika
Hanan2008
 
Dołączył(a): 31 mar 2008, 01:05
Lokalizacja: POZNAŃ
Płeć: Kobieta

Kłótliwe baboświnki

Postprzez werduszka » 22 sty 2010, 11:35

Słuchajcie, mam problem. Moje dziewuchy się kłócą. Jest cisza i nagle atak, bieganie, zaciekłość w gonieniu, gryzienie chyba też. Dziwne to bo mieszkają razem już 4 mies. Wcześniej nie rozmawiały, a teraz od razu się gryzą.

Co mam robić rozdzielać, czy zostawić, niech się same dogadają?

Proszę "podczepiać się" w miarę możliwości do istniejących tematów
Posta przenoszę do odpowiedniego wątku
Mod szczurek
Pomóż umierającym psom, kup cegiełkę, adoptuj, http://www.allegro.pl
Avatar użytkownika
werduszka
 
Dołączył(a): 18 lut 2009, 11:10
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Nie zdefiniowano

Re: Łaczenie świnek, które nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez MatiiPolska » 22 sty 2010, 21:39

Hanan2008 świnka sama była bodajże 4-5 dni i to wszystko sorry nie chciałem obrażać innych ... :think:

a ja naprawdę nie miałem wtedy czasu a nie że lenistwo :/ ....
MatiiPolska
 
Dołączył(a): 07 sty 2010, 23:25
Lokalizacja: Pakość
Płeć: Mężczyzna

Re: Łaczenie świnek, które nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez MatiiPolska » 23 sty 2010, 00:29

Werduszka mam ten sam problem :/ cały ranek siedzą cicho a jak przychodzi 22 to się zaczyna gonitwa zgrzyty zębami i tak przez 2-3 godziny a później znów się przytulają xDD
MatiiPolska
 
Dołączył(a): 07 sty 2010, 23:25
Lokalizacja: Pakość
Płeć: Mężczyzna

Re: Świnki nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez pietkiesia » 24 sty 2010, 15:50

Pare slow o moich doswiadczeniach:
Moje dwie dziewuszki docieraly sie prawie rok. Pierwsza byla Bronka, bila troche nowa Wiesie, az ja sobie podporzadkowala. Potem Wiesia podrosla, poczula sie pewnie i ustalanie hierarchi zaczelo sie od nowa. Stanelo na tym, ze rzadzi Wiecha, ale juz dosc dawno przestala Bronke tyranizowac i sa we wzglednej rownowadze. Od niedawna maja duza, nowa klatke, teraz kazda ma swoja polke do chowania i od tej pory jakiekolwiek zachowania agresywne ustaly na dobre, nie ma sie o co klocic przy tej ilosci miejsca i schowkow.
Kochac sie szczegolnie nie kochaja, przytulone nie sypiaja, ale na wybieg zawsze razem wychodza, drepcza gesiego i jeszcze do niedawna rozdzielone kwiczaly w nieboglosy.
Mialam wczesniej pojedyncza swinke Pusie i widze roznice, swinki we dwie sa znacznie weselsze i aktywniejsze. Mysle, ze te bijatyki sa spowodowane silna hierarchia stada u swinek, kazda chce rzadzic i dlatego sie czesto czubia, co nie znaczy, ze sie nie lubia.
Avatar użytkownika
pietkiesia
 
Dołączył(a): 16 gru 2009, 18:35
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Nie zdefiniowano

Re: Świnki nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez emji » 06 lut 2010, 21:49

Ciag dalszy o nieakceptacji:
jak widzieliscie na "kratki na klatki" kupilam kratki cavecage i zrobilam kojec ok. 120/80cm. Wlozylam tam Kalinke i Kruszynke-rozbojniczke, ktore zyja razem i dorzucilam smotna Zuzie, aby sobie pobiegala (jej klatka ma tylko 70cm) i na duzej pustej, przestrzeni, dogadala sie jakos z tamtymi dwoma.
Niestety, po godzinie musialam zabrac Kruszynke-rozbojniczke, bo bylaby zagryzla Zuzie, w czym Kalinka zechciala jej pomoc.
W kojcu zostala Zuzia z Kalinka i bardzo szybko dogadaly sie.
Postanowilam wiec obie je dac razem do duzej klatki
Rezultat: Zuzia wiecej je i wreszcie zaczela sie ruszac. Czuje sie z Kalinka swobodnie i pogodnie.
Kruszynka-rozbojniczka zamieszkala na stale samotnie w mniejszej klatce i nie wychodzi z domku.
Czy ona juz na zawsze bedzie skazana na samotnosc?
Dobrym rozwiazaniem bylby wykastrowany samiec jako jej partner?
Czy uspokoilaby sie nieco?
Jest tak dzika, ze od 3 tygodni nie udaje nam sie jej do nas przekonac.
Moje gratulacje dla tego forum!
Zuziu-Aniolku, spij spokojnie!
Avatar użytkownika
emji
 
Dołączył(a): 18 sty 2010, 20:45
Płeć: Kobieta

Re: Świnki nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez Porcella » 08 lut 2010, 21:46

Co do ew. choroby Zuzi -niekoniecznie musiałyby ją odrzucać - jeden z moich dwóch świnków zachorował i umarł po kilku tygodniach - w tym czasie drugi, wcześniej dominujący, przestał go gnębić, traktował go łagodniej i wydawało się, że się coraz bardziej lubią. Spał przy klatce chorego i wyraźnie tęsknił, kiedy został sam.
Natomiast teraz mam taką akcję, że Nowy-Młody (Tristan od Elurina zresztą) jest okrutnym narwańcem i gania Pontusa - Grubasa, ale bez bijatyki. Tylko szczękają zębami. Ale nie ma mowy, żeby przebywali razem w przestrzeni klatki - nawet otwartej, zaraz Tristan goni Pontusa. Więc wybiegi wyglądają ostatnio tak, że Pontus wchodzi do klatki Tristana i tam wyjada jego karmę, a Tristan hula po większej klatce Pontusa i wyleguje się na jego sianie. Poznaczyli zapachami swoje tereny nawzajem, ale prawdę mówiąc nic z tego nie rozumiem i nie wiem, co dalej robić. Najchętniej bym zlikwidowała drugą, mniejsza klatkę, ale Młody jeszcze ucieka na byle hałas. Pontus unika Młodego i stosuje strategię przeczekania. Minęły dwa tygodnie - postępów prawdę mówiąc nie widzę.
Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił (A. de Saint-Exupery)
Avatar użytkownika
Porcella
 
Dołączył(a): 25 lip 2009, 21:42
Lokalizacja: Warszawa Mokotów
Płeć: Kobieta

Re: Świnki nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez algiz73 » 09 lut 2010, 13:02

Hahahahahaa, normalnie ten Tristan to kawał szubrawca :laugh:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
algiz73
 
Dołączył(a): 04 lut 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Nie zdefiniowano

Re: Świnki nie chcą się nawzajem zaakceptować

Postprzez Porcella » 09 lut 2010, 20:38

Obaj są zdrowo rąbnięci, ale bardzo się różną - starszy jest ślamazarny i łagodny, kolebie się chodząc z boku na bok z godnością jak statek na falach albo wielka biała larwa, a młody przypomina zająca - kica, podskakuje, włazi w dziury no i samca świruje. Powtarzam sobie: -Cierpliwości!
Problem jednak polega na tym, że Młody nie ma zamiaru zamieszkać w przeznaczonym dla nich domku, tylko szuka dowolnej dziury w której spędzałby czas. Klatka jest otwarta. Poprzednio chłopcy mieszkali tam sobie spokojnie, spali obok siebie, jedli z jednej miski, wychodzili na wspólne, albo pojedyncze wycieczki. Teraz nic z tych rzeczy. Jeśli znajdą się obok siebie - to po pięciu sekundach jest gonitwa, tj. Tristan goni Pontusa.
Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił (A. de Saint-Exupery)
Avatar użytkownika
Porcella
 
Dołączył(a): 25 lip 2009, 21:42
Lokalizacja: Warszawa Mokotów
Płeć: Kobieta

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zachowania, nawyki, wybryki


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron