Może sobie ustalmy od razu, że to wy prosicie dane osoby o wstawiennictwo :) Pamiętajcie, że wasi promotorzy częściowo wezmą za was odpowiedzialność. Będą nadzorować wasz staż, opowiadać jak działamy, co w danych sytuacjach należy powiedzieć, aby nie "wkopać" SPŚM

To jest pewien obowiązek, więc nie wiem czy wszyscy chętnie będą się rzucać, aby brać na siebie "uczniów". Każdy ma swoje własne życie i obowiązki.
Asiu nie mów proszę, że jak nikt się nie zgłosi to nie masz co drukować nawet deklaracji. Jeżeli nikt się nie zgłosi to nie chodzi o to, że nie masz szans, nie lubimy Cię czy też nie nadajesz się.
Możemy od razu przyjąć, że nowe osoby mogą prosić też osoby z brązowymi nickami za wstawiennictwo.
Proszę też, żebyście nie brali do siebie tego podziału i sposobu rekrutacji. Nie czujcie się gorsi. Chcemy mieć pewność, że osoba, która do nas trafi, będzie wiedziała, tak naprawdę, o co w tym wszystkim chodzi i czy faktycznie chce w tym brać udział. To nie jest zabawa, a poważna sprawa. Nie przyjmujemy pierwszych lepszych osób z ulicy. Chcemy, aby SPŚM miało w swoich szeregach ludzi, którzy sobie ufają. Opiekunowie nie będą decydować o waszym życiu czy śmierci w SPŚM. Panuje u nas demokracja. Traktujcie ich proszę bardziej jako przewodników :)