Adi [*] - mój kochany świnek nie żyje

Pamięci tych, które odeszły...

Re: Adi [*] - mój kochany świnek nie żyje

Postprzez Sarastro » 28 lip 2010, 21:52

współczuję, Pelu!
trzymaj się, masz pewnie urwanie głowy ze swoimi podopiecznymi :)
u mnie niebawem zagości tymzasowiczka od Ulv, będzie zaledwie 4 świneczki :)
Po śmierci Adiego i po wyjeździe Paris i Naomi i tak w sumie jakoś mało ich będzie. Do dobrego człowiek szybko przywyka:)
W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa - nie przez swą siłę ale przez wytrwałość

mądrość buddyjska
Avatar użytkownika
Sarastro
 
Dołączył(a): 19 mar 2008, 03:01
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Nie zdefiniowano

Re: Adi [*] - mój kochany świnek nie żyje

Postprzez Pela » 29 lip 2010, 09:13

A żebyś wiedział, że to prawda, że do dobrego szybko się przywyka i to do tego całkiem niepostrzeżenie :-) . A potem trudno odwyknąć, ale jeśli idzie o świnki to jest to sytuacja wyjątkowa :-) i tymczasowiczka od Ulv przyniesie Ci dużo radości.
Pela
 
Dołączył(a): 13 sty 2009, 11:48
Płeć: Nie zdefiniowano

Re: Adi [*] - mój kochany świnek nie żyje

Postprzez Sarastro » 31 lip 2010, 23:59

niestety, tymczasowiczka od Ulv to 345 g bezradności i rozpaczy. Świnka ma zniekształcony języczek, mimo korekty ząbków nie je sama, nie interesuje się żadnym z pokarmów, które jej wykładam do klatki::( :( :(
W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa - nie przez swą siłę ale przez wytrwałość

mądrość buddyjska
Avatar użytkownika
Sarastro
 
Dołączył(a): 19 mar 2008, 03:01
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Nie zdefiniowano

Re: Adi [*] - mój kochany świnek nie żyje

Postprzez homeopatyczna » 01 sie 2010, 01:27

w jakim ta świnka może być wieku/...jak dotychczas jadła? przecież musiała coś spożywać bo żyje....jejciu , może da się coś zrobić , jakaś operacja?.
Szarosław i Klementyna - z nami od lutego 2010 + Biszkopt, Keksik, Wuzetka,Czekoladka
-z nami od 21 Lipca 2010
Avatar użytkownika
homeopatyczna
 
Dołączył(a): 15 kwi 2010, 21:56
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta

Re: Adi [*] - mój kochany świnek nie żyje

Postprzez Pela » 01 sie 2010, 09:20

Sarastro, dokarmiasz ręcznie i likwidujesz ewentualny ból.
Dwoń w razie potrzeby.
Pela
 
Dołączył(a): 13 sty 2009, 11:48
Płeć: Nie zdefiniowano

Poprzednia strona

Powrót do In memoriam


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość