przez Rockyy » 29 lip 2010, 23:22
Dziś widziałam, jak moja Rozi się co chwilę drapie. Wzięłam ją więc na biurko, żeby sprawdzić, czy czegoś w sierści nie ma. No i znalazłam... Małego guzka, mniej więcej w tylnej części tułowia, trochę na lewo od kręgosłupa.
Wie ktoś może co to może być? Jutro po południu idę z nią do weta - i tak miałam to w planach bo mała chyba znów ma problemy z jelitami (nie daje się dotknąć w te okolice, a każda moja próba kończy się odepchnięciem mojej ręki tylnią łapką i piskiem) - ale chciałabym jeśli to możliwe wiedzieć wcześniej co to i czy to jest groźne.
"Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"